Czas wolny z maluchem

foto: www.pixabay.com

Jakiego otoczenia potrzebuje malutkie dziecko, jak w prosty sposób je zaaranżować, jaka przestrzeń zainteresuje synka, kiedy już nieco urośnie i jakie zabawy i zabawki dostarczą mu ciekawych doznań – o tym w Audycji MAMO TATO co ty na to mówił prowadzący audycję Paweł Zawitkowski – fizjoterapeuta.

Małe dziecko wymaga pełnej gotowości rodzica od rana do wieczora i tak samo od wieczora do rana. Żeby jakoś zająć dziecko, układają je w różny sposób, raz na leżaczku, raz na bujaku, w kołysce lub noszą je w chuście. Ale ileż można nosić w chuście, czasem trzeba przecież dziecko wyjąć, przewinąć, nakarmić etc. I niby nic wielkiego nie robimy, a ciągle jesteśmy zmęczeni. Dzieje się tak dlatego, że dzieci, zabawa z nimi wymagają totalnej koncentracji fizycznej rodzica na intelektualnych i emocjonalnych potrzebach dziecka. Tym bardziej, że dzieci ciągle do nas chcą mówić w bardzo dziwny sposób. Warto więc odpowiednio zaaranżować najbliższe otoczenie dziecka, żeby jego środowisko było dla przyjazne, i żeby dobrze czuło się w swoim otoczeniu – powiedział Paweł Zawitkowski.

Aranżacja przestrzeni niemowlaka

Małe dziecko liczące dwa lub cztery tygodnie potrzebuje trochę czasu, żeby się otrząsnąć z przeżyć porodowych. Zatem tu jeszcze nie trzeba szaleć z tworzeniem otoczenia. Taki maluch potrzebuje odpowiednich warunków do adaptacji i do życia poza brzuchem mamy. W związku z tym najlepsze dla niego jest tulenie, przytulanie, noszenie, gładzenie, całowanie i ciepłe słowa. Nie ma zupełnie potrzeby stymulowania go poprzez zawieszone nad głową karuzele, grzechotki czy wyświetlacze na suficie, bo na to jest jeszcze za wcześnie.

Najfajniejszą zabawą dla dziecka od około drugiego do szóstego tygodnia życia jest twarz rodzica, jego zapach, głos, dotyk, kontakt skóra do skóry i bycie z rodzicem. Tyle, że jedne dzieci lubią się wtulać a inne lubią, ale tylko przez chwilę i to nie zawsze. Dziecko ma do tego prawo. Ale pamiętajmy, że trzeba z dzieckiem o tym pogadać. Jak to zrobić? O tym Paweł Zawitkowski opowiedział w audycji.

Podłoże dla malucha

Bardzo ważnym elementem otoczenia jest podłoże. Materacyk powinien być taki, żeby małe dziecko się w niego nie zapadało. Powinien być sprężysty i dopasowywać się do ciała dziecka. Ale nie może to być materac ze specjalnej pianki, która dopasowuje się do ciała. Taki system może być stosowany dopiero u osób starszych, które mają problem ze zmianą pozycji. Dla małego dziecka najważniejsze jest bezpieczeństwo i możliwość zmiany pozycji w każdej sytuacji. Dlatego materac powinien być prosty, płaski i bardziej twardy niż miękki – podkreślił fizjoterapeuta.

Przestrzeń dookoła malucha

Dziecko po urodzeniu przyzwyczajone do ciasnej przestrzeni w brzuchu mamy, będzie czuło się niezbyt komfortowo w pokoju liczącym kilkadziesiąt metrów kwadratowych. W związku z tym dobrze by było, żeby ta przestrzeń dookoła niego była ograniczona mniej więcej do pół metra z każdej strony po to, żeby mogło dojrzeć wszystkie rzeczy, które pozawieszamy na łóżeczku, na ścianach łóżeczka, na ścianie pokoju, ale także także nad dzieckiem.

Co ważne – karuzela nie jest zalecana na tym etapie rozwoju dziecka ponieważ nie ma ono w tym wieku jeszcze dobrze rozwiniętej kontroli wzroku i głowy. W związku z tym karuzela, która obraca się ciągle w jedną stronę powoduje, że dziecko podąża za nią wzrokiem, a za nim podąża głowa. W ten sposób karuzela powoduje asymetryczne układanie się dziecka w łóżeczku. Poza tym taka ciągle obracająca się karuzela, z tymi samymi misiami wcale nie uspokaja dziecka, ani nie rozwija go intelektualnie.

Najlepiej jest zawiesić nad dzieckiem coś, co rodzice mają w domu i co im w duszy gra. Lepiej jeśli to będzie kilka sznurków, które potem przydadzą się w późniejszym rozwoju dziecka. Potem na tych kilku sznurkach mogą zawisnąć różne ciekawe dla dziecka przedmioty zaczynając od misia, który będzie będzie delikatnie kołysał się poruszany podmuchem wiatru, poprzez pasy folii ratunkowej. Folia ta, w przeciwieństwie do zwykłej folii spożywczej, nie drze się wyciągana przez dziecko i daje bardzo fajne refleksy. Dzieci potrafią godzinami wpatrywać się w kolorowe refleksy światła odbijanego na ścianie.
Można też samodzielnie wykonać pacynki, które potem przydadzą się do zrobienia teatrzyku dla dziecka. Czyli wieszamy coś nad dzieckiem, ale nie więcej niż kilka elementów – powiedział fizjoterapeuta.

Aranżacja sufitu jest dla dziecka kilkumiesięcznego bardzo ważna. Wspaniałym rozwiązaniem jest pomalowanie go jasnymi kolorami, przyjaznymi dla oka malucha. Można namalować postaci zwierząt lub inne ciekawe kształty. Ważne, żeby było to miłe w przekazie i skupiające wzrok dziecka – podpowiedział Paweł Zawitkowski.

Dzieci powyżej trzeciego miesiąca życia

Im bliżej trzeciego miesiąca życia jest dziecko tym bardziej zaczyna ono eksplorować przestrzeń, wysuwać łapki górne i dolne, wiercić się i przeciągać. Coraz więcej rzeczy szuka poza swoją buzią, brzuszkiem czy piąstkami i zaczyna szukać czegoś nowego dookoła siebie. Nie jest to jednak jeszcze czas na świadome grzechotanie albo uderzanie zabawkami o swoje ciało lub o brzeg łóżeczka. Ten moment jest tuż tuż, ale jednak jeszcze przed nim. W tym wieku dziecko zaczyna się uśmiechać i nie uśmiecha się nie do misia czy kotka lecz do twarzy osoby, która jest przy nim.
Dopiero później dziecko uśmiecha się do pluszaków. Dzieje się tak dlatego, że one nie odwzajemniają uśmiechu. Nie ma więc potrzeby obkładania dziecka stertą maskotek.

Podobnie jest z głosem. Dziecko powinno słyszeć głos rodzica, który jest blisko i nie da się go zastąpić głosem odtworzonym z płyty. Najprzeróżniejsze naturalne dźwięki dochodzące do dziecka są dla niego bagażem doświadczeń dzięki którym prawidłowo się rozwija.

Emocje ukryte w twarzy

Dziecko powinno poznawać twarz rodzica zarówno zmęczonego, delikatnie zdenerwowanego, zniecierpliwionego, szczęśliwego, ale także zwariowanego ponieważ ma się ono nauczyć takich emocji właśnie od rodzica. Ważne, żeby tak było. Tej edukacji w żaden sposób nie zastąpi gra rozwojowa, którą rodzic wyszukał w internecie.

Zabawki w otoczeniu malucha

Jeśli dziecko w wieku trzech czy czterech miesięcy da rodzicowi znać, że oprócz obecności samego rodzica potrzebuje czegoś nowego to może to oznaczać, że nadszedł moment aby urozmaicić czas dziecka zabawkami. Najlepsze będą zabawki lekkie i takie, które maluch będzie mógł chwycić w obie dłonie. Czyli dość obszerne, ale lekkie i na tyle szorstkie aby nie wypadały z rączek.

Ważne też, żeby miały doszyte sznureczki albo kokardki albo cokolwiek innego, na przykład ogonek za który dziecko będzie mogło chwycić i wziąć do buzi dlatego, że w tym okresie dziecko tak właśnie poznaje świat. I nie wolno mu tego zabraniać gdyż dzięki temu poznaje czucie jamy ustnej, twarzy, warg, policzków, nosa, a także w sposób niesamowity kształtuje się precyzja ruchów palców, dłoni, nadgarstków i całych rąk. Tak właśnie dziecko poznaje świat ze wszystkich różnych stron jakie tylko może mu ten świat zaproponować.

Zabawki powinny być zatem w miarę obszerne, lekkie, ale też podobne do siebie lecz nie identyczne ponieważ na tym etapie, dziecko uczy się różnicować przedmioty. Jeśli taki maluch trzyma w obu dłoniach, dwie podobne, ale nieco różne rzeczy, to jest to dla niego niezwykle interesujące doznanie, a zabawka pełni rolę rozwojową.

Następny rodzaj zabawek to takie, które dziecko może chwycić do rączki i tłuc nimi po wszystkich okolicznych ściankach i po własnym ciele, dlatego, że jest to kolejny sposób doznawania różnych doświadczeń czuciowych, zmysłowych i ruchowych u malucha.

Więcej w audycji MAMO TATO co ty na to.

MAMO TATO co ty na to? Akademia Pawła Zawitkowskiego w każdy czwartek w Radiu Bajka o godzinie 20.00. Zapraszamy serdecznie!

RB/JO (Audycja archiwalna)

PODOBNE ARTYKUŁY