Czesław Mozil o kreskówkach

foto: redakcja

Baśnie, bajki, przypowieści i anegdoty uczą dzieci od wieków. To najprostszy sposób, by wytłumaczyć maluchom, co jest dobre, co złe, oraz że nie zawsze wszytko jest takie, na jakie wygląda. Tworzone od lat animacje dążą do tego, żeby nie tylko najmłodsi czegoś się nauczyli. Teraz to nauka i zabawa dla całej rodziny!

27 lutego na ekrany kin wchodzi film „Asteriks i Obeliks: Osiedle bogów”. Czesław Mozil, muzyk urodziny w Zabrzu, wychowywany w Dani użycza w nim głosu postaci Kakfonixa, który śpiewa, chociaż cała wioska wolałaby, żeby tego nie robił. Z dr Tomaszem Kowalczukiem nasz gość rozmawia o tym, czego możemy nauczyć się od postaci, którą dubbinguje.

Muzyka jest w nas, chociaż często się jej wstydzimy. Uważamy, że nasz głos jest brzydki, a przecież dla dziecka nie ma nic piękniejszego, niż głos matki. Dlatego nie powinniśmy mieć oporów przed śpiewaniem naszym dzieciom – przekonuje Czesław Mozil. Nawet historia sztuki przekonuje, że przez wieki poruszenie wywoływało nie tylko to, co jest piękne i idealne.

Wszelkie niedoskonałości są nam bliższe, wywołują więcej emocji, a to właśnie chodzi w sztuce, a więc także w śpiewaniu. – Spotkałem wiele osób, które ładnie śpiewają, ale nie poruszają. A w śpiewaniu nie chodzi o to, że ma być ładnie, tylko o pewien ładunek emocjonalny. Profesor w konserwatorium muzycznym w Kopenhadze powiedziała do mnie: „Czesław, ty nie śpiewasz, ale bardzo muzycznie recytujesz”.

Kakofonix śpiewa, chociaż nikt nie chce go słuchać. Często zapominamy o tym, że nigdy nie będzie tak, że to, co robimy znajdzie uznanie wszystkich. Wstydzimy się tego, co lubimy robić i rezygnujemy z tego zupełnie. Postać Kakofinixa udowadnia, że nigdy nie powinniśmy rezygnować z marzeń. Szczęśliwi powinniśmy być dla siebie, a nie dla innych. Jeżeli coś sprawia nam radość, nie powinniśmy z tego łatwo rezygnować.

Edukacja muzyczna w Polsce i wielu krajach europejskich kuleje. Tymczasem np. w Szwecji dzieci uczone są swojego folkloru i są z niego dumne. Znają i lubią śpiewać ludowe przyśpiewki. Dla nikogo nie jest to „obciachem”, jak w Polsce. Już sam kontakt z muzyką daje dzieciom bardzo wiele, pozytywnie wpływa na ich rozwój emocjonalny i intelektualny, co zostało udowodnione przez wiele badań. Dlatego powinniśmy zachęcać dziecko do sięgania po płyty z muzyką i wspólnie z nim poznawać różne gatunki.

Postać mówiąca głosem Czesława Mozila, Polaka wychowanego w Danii jest swoistą lekcją tolerancji. Na Zachodzie rośnie całe pokolenie „Czesławów”, które będą dorastały z dwoma językami, i po polsku będą mówić z obcym akcentem. Kiedy w końcu przyjadą do kraju zamiast „jak dziwnie mówisz!” być może usłyszą „mówisz jak Kakofonix, super!”

Więcej w audycji.

PODOBNE ARTYKUŁY