Jak mądrze wspierać dzieci w wieku szkolnym (odc. 24)

foto: www.shutterstock.com

Pójście dziecka do szkoły jest dla niego i dla rodziców bardzo ważnym wydarzeniem. Taki pierwszy dzień w szkole uczeń może zapamiętać na resztę życia. Jak rodzice mogą wpierać dziecko na tym jego etapie życiowym – o tym w audycji „Mądre wychowanie – rodzice architekci dzieciństwa”. Gośćmi Wojciecha Włodarczyka byli: Agnieszka Barbasiewicz wicedyrektor szkoły im. Montessori oraz Paweł Głowacki dyrektor gimnazjum Przymierza Rodzin im. Jana Pawła II.


Nowy etap w życiu dziecka                                                                                                                               Dziecko idące do szkoły to dziś sześciolatek, czyli wciąż bardzo małe dziecko. Dla niego nadal najważniejszym punktem odniesienia są rodzice, czyli te osoby, które stale się nim opiekują. W związku z czym nie może być takiej sytuacji w której rodzice myślą, że spadnie z nich odpowiedzialność edukowania dziecka – powiedziała Agnieszka Barbasiewicz, mama czworga dzieci.

Przedszkolak                                                                                                                                                 Rówieśnicy staną się dla dziecka najważniejsi w okresie przełomu między szkołą podstawową a gimnazjum. Do tego czasu rodzice mają czas, aby tę dobrą relację z dzieckiem budować, ugruntowywać i stworzyć dziecku bezpieczny port. Kiedy dziecko chodzi do przedszkola, to zwykle rodzicom zależy na tym, żeby było ono w dobrych humorze, chętnie tam chodziło, żeby nie trzeba było rano malucha płaczącego odrywać od mamy. Te warunki są najczęściej w przedszkolu spełnione.

Uczeń
Natomiast potem na przełomie przedszkola i szkoły podstawowej bardzo się to zmienia. Na tym etapie rozwoju dziecka, rodzice gdzie indziej upatrują swoją rolę. Najważniejszy staje się dla nich wyścig po dobre oceny, po należytą edukację i żeby ich dziecko nie zostało gdzieś w tyle. Tym najczęściej martwi się współczesny rodzic. Niestety, zapominając jednocześnie o tym, że to nie jest najważniejsza sprawa. Dla dziecka w tym momencie, w dalszym ciągu ważne są relacje, poczucie bezpieczeństwa, i to czy może realizować swoje potrzeby i rozwijać zainteresowania. Jeśli może te wszystkie rzeczy robić, i ma zapewnione poczucie bezpieczeństwa to będzie się rozwijało.

Mądre wspieranie dziecka                                                                                                                                   Mądre wspieranie dziecka idącego do szkoły to nastawienie go pozytywnie do nauki i pokazanie, że w życiu istnieją również obowiązki. W szkole czasem wykonuje się nie tylko to, co dla ucznia jest fascynującą rozrywką, lecz to co jest obowiązkiem. Czasami ta motywacja może wynikać z czego innego np. uczeń lubi mieć estetyczne zeszyty więc stara się ładnie pisać. Natomiast już od drugiego lub trzeciego roku życia można do życia dziecka wdrażać obowiązki, wówczas będzie mu szkole łatwiej – dodała wicedyrektor szkoły im. Montessori.

Obserwując rodziców, którzy przysyłają swoje dziecko do szkoły daje się zauważyć, że takim dużym wyzwaniem dla nich jest spojrzenie na dziecko w relacji z nauczycielem. To trudne doświadczenie, gdy rodzic zauważa, że jego pociecha nie jest jedynym dzieckiem w klasie, jak to ma miejsce w domu – zauważył Paweł Głowacki, ojciec trojga dzieci.

W szkole dziecko jest porównywane przez siebie lub nauczyciela, nie jest tym jedynym. To jest bardzo trudne doświadczenie też dla samych nauczycieli. Musi on tak pomagać dziecku i rodzicom w wejściu w szkołę, żeby z jednej strony zapewnić ich, że dostrzega niepowtarzalność dziecka, a z drugiej strony, że ten ciężar świata nie zależy tylko od tego co dziecko lubi, chce i musi. To trudne doświadczenie także dla rodziców. Oni bardzo często w sytuacji uwag do dziecka tłumaczą je sobie brakiem doświadczenie nauczyciela, który nie jest w stanie spojrzeć na ich latorośl jako jedyna i niepowtarzalna – dodał dyrektor gimnazjum.

Dziecko sześcioletnie, które rozpoczyna edukację szkolną jest bardzo wrażliwe i łatwo zrazić go do szkoły. Niestety jest tak, że przyczynia się do tego zarówno szkoła i ten system edukacyjny w którym funkcjonujemy, jak i rodzice. Szkoła nie uwzględnia różnorodności tempa nauki u różnych dzieci natomiast rodzice mają wobec dzieci zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do predyspozycji. Dodatkowo często nie potrafią wspierać dziecka w adekwatnej samoocenie, która jest szalenie ważna. Potęgują to, że dziecko nie do końca wie w czym jest dobre i nad czym powinno pracować.

Bardzo ważne w codziennej relacji rodzica i małego ucznia jest więc zapytanie dziecka co ciekawego, ważnego lub trudnego przydarzyło mu się danego dnia w szkole. Natomiast nie są tu wcale ważne pytania o stopień jaki dziecko otrzymało lub co pani nauczycielka powiedziała o dziecku. To są kwestie nieistotne z punktu widzenia jego rozwoju. Natomiast bardzo ważne jest utrzymanie dobrych relacji i bliskiego kontaktu z dzieckiem.

Więcej o wspieraniu dziecka w wieku szkolnym w audycji „Mądre wychowanie – rodzice architekci dzieciństwa”.

Audycja „Mądre wychowanie – rodzice architekci dzieciństwa” gości na antenie Radia Bajka w każdą środę o godzinie 21.00. Zapraszamy serdecznie!
Cykl powstaje przy współpracy z Fundacją „ABCXXI- Cała Polska czyta dzieciom”.
RB/JO

PODOBNE ARTYKUŁY