Jak mózg się rozwija, funkcjonuje i uczy cz.2 (odc. 30)

foto: www.shutterstock.com

Mózg człowieka rozwija się przez całe życie. Jednak w okresie dzieciństwa do jego rozwoju potrzebny jest przede wszystkim ruch. Czy współczesny system edukacji to uwzględnia? To  m.in. było tematem audycji „Mądre wychowanie: Rodzice – architekci dzieciństwa”.

Gośćmi Wojciecha Włodarczyka były dr Marzena Żylińska – metodyk edukacji autorka książki „Neurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi” oraz  Irena Koźmińska – szefowa Fundacji „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”.

Mózg stymulowany przez jakąś powtarzalną czynność zmienia swoją strukturę i jeżeli dziecko ciągle ogląda telewizję to zmienia się jego struktura mózgu i będzie ono miało bardzo dobrze przygotowany mózg do oglądania telewizji – powiedziała Irena Koźmińska.

Natomiast jeśli dziecko bawi się, biega to będzie miało inne struktury mózgu przygotowane do obsługi tych czynności.  Czyli jeśli my rodzie nie umożliwiamy dziecku pewnych czynności to sprawiamy, że jego mózg nie będzie się rozwijał. To się wiąże z myśleniem i możliwościami uczenia – dodała szefowa fundacji ABCXXI Cała Polska Czyta Dzieciom.

Niemiecka kasa chorych ma poważny problem z wypadkami dzieci, które się przewracają. Dzieci zawsze się przewracały i to kończyło się co najwyżej zbitym kolanem. Dziś dzieci nie potrafią upadać i okazuje się, że zwykły upadek szkolny dziecka, które biegło i potknęło się kończy się poważnym złamaniem i poważną kontuzją – powiedziała dr Marzena Żylińska.

Rozwój mózgu a system edukacji

Większość nauczycieli z różnych krajów narzeka, że dzieci nie mają motywacji do nauki. A musimy sobie zdawać sprawę z tego, że motywacja jest pochodną ciekawości poznawczej. Wszystkie dzieci są ciekawe świata. Nie ma takiego dziecka, które jest najedzone, czuje się bezpieczne i nie interesuje się światem, nie chce go eksplorować. To jest ich wewnętrzny mechanizm.

Dzieci poznają świat poprzez własną aktywność i poprzez zadawanie pytań. Dzieci poznają wszystko rozkładając na czynniki pierwsze, czasami coś popsują bo muszą wiedzieć jak coś wygląda w środku. I z taką ciekawością świata przychodzą do szkoły te „kłębki energii” i dostają jasny przekaz, że mają usiąść, nie przeszkadzać, słuchać i, że tu nikogo nie interesuje co dziecko zaciekawi w danym momencie bo tu jest szkoła i tu będzie realizowany program – podkreśliła dr Marzena Żylińska.

Dla małego dziecka siedzenie w szkolnej ławce przez kilka godzin jest prawdziwą torturą. Nawet z punktu widzenia mózgu jest to niekorzystne bo ruch to jest sposób poprzez który dzieci się uczą. Jeżeli my uziemiamy dzieci to utrudniamy im naukę albo ją wręcz uniemożliwiamy – zauważyła Irena Koźmińska.

Wiele mam kupuje malutkiemu dziecku kojec, włącza program telewizyjny, puszcza bajki i ma spokój bo dziecko z kojca nie wyjdzie i siedzi wpatrzone w ekran. Trzeba jednak wiedzieć, że to jest ze stratą dla rozwoju mózgu. Mózg rozwija się wtedy, kiedy staje przed kolejnymi zadaniami, które można rozwiązać i kiedy wychodzi poza to, co już umie. Dziecko w naturalny sposób to robi – powiedziała dr Marzena Żylińska.

Zabawki a rozwój mózgu dziecka

Jest taka żelazna zasada „chcesz zrobić dla dziecka więcej to kup dla niego mniej”. Nie można przesadzać z ilością zabawek bo można dziecko przestymulować, ale warto jednak inwestować w to, co w pozytywny sposób rozwija jego mózg. Taką zabawką są klocki, z których można tworzyć ciągle nowe rzeczy i dają one możliwość wchodzenia na coraz wyższy poziom. Coś się rozkłada i buduje się jeszcze bardziej złożoną strukturę.

Mózg dziecka jest tak zaprogramowany, że ciągle idzie dalej niż już jest. Ta progresja jest wmontowana w mózg dziecka. Jeśli więc dziecko jest bezpieczne i ma możliwość pójścia dalej to robi to i się rozwija. Dodatkowo jeśli dziecko bawi się klockami z innymi dziećmi i nawzajem się stymulują i sobie razem budują to jest to zabawka, która może służyć długie lata i nie zostanie w pewien sposób intelektualnie skonsumowana. Bo są zabawki, które dziecko bardzo lubi i chętnie się nimi bawi, a potem przestaje, chowa w kąt i szuka czegoś co będzie dla niego kolejnym wyzwaniem. Dzieci potrzebują nowych doświadczeń.

Jest sytuacją zupełnie nieznośną dla mózgu dziecka jeśli nic się nie dzieje, kiedy nie ma możliwości poznawania czegoś nowego, to jest potrzeba naszych dzieci. A w szkole? Ukrzesławiamy je, każemy im siedzieć i słuchać. Jest to coś niezgodnego z naturą dziecka. Mózg w naturalny sposób chce uczyć się inaczej. Dzieci mają wbudowaną potrzebę eksploracji i działania. One muszą mieć możliwość ruchu, uaktywniania zmysłów, poznawania różnych rzeczy za pomocą własnych zmysłów – powiedziała dr Marzena Żylińska.

Więcej w audycji „Mądre wychowanie: Rodzice architekci dzieciństwa”.

Audycja „Mądre wychowanie: Rodzice architekci dzieciństwa” gości na antenie Radia Bajka w okresie wakacyjnym w środę i czwartek o godzinie 21.00. Zapraszamy! 

Cykl powstaje przy współpracy z Fundacją „ABCXXI- Cała Polska czyta dzieciom”.

RB/JO