Prawdy i mity o rozwoju, opiece i pielęgnacji małych dzieci cz.2

foto: Shutterstock.com

Wiele jest teorii i dobrych rad o tym, jak wychowywać i pielęgnować małe dziecko. Duża część z nich to powtarzane w kółko mity. Niektóre z nich obalił Paweł Zawitkowski – fizjoterapeuta i prowadzący audycję „MAMO TATO co ty na to” wraz ze swoimi gośćmi Joanną Szulc – redaktor naczelną miesięcznika „Dziecko” i Magdą Bednarczyk – neurologopedą.

Dzieci zaczynają siadać w bardzo różnym wieku, najczęściej między szóstym a dziesiątym miesiącem życia, i na początku siadają w bardzo różny sposób. Jedne są zgięte, prawie przy ziemi bo chcą siedzieć a jeszcze nie potrafią, a inne są wyprężone jak struna bo też nie potrafią siedzieć i utrzymać się w pionie i próbują w ten sposób zrobić coś ze swoim ciałem – powiedział we wstępie do audycji Paweł Zawitkowski.

Przychodzi jednak taki czas, kiedy dziecko potrafi już dobrze siedzieć i chce bawić się zabawkami. Wtedy zaczyna ciągle się przemieszczać i siadać „między nogami”. Jedne dzieci siadają tak dłużej, a inne krócej. Prawda jest jednak taka, że dzieci siadają tak do końca wieku przedszkolnego i raz na jakiś czas mają prawo tak usiąść. Szczególnie kiedy są zmęczone lub ich zabawa ograniczona jest do małej przestrzeni. Wtedy muszą skupić się w jakimś punkcie. Rodzice widząc to napominają dziecko i uczą je siadania po turecku.

Paradoksalnie siad po turecku nie jest najlepszy dla dziecka. W tej pozycji zakładamy jedną nogę na drugą i to powoduje, że miednica jest lekko skoszona na jedną stronę, co daje predyspozycję do asymetrycznej postawy u małego dziecka. Jeżeli asymetria jest problemem u danego malucha, to siad taki nie jest dla niego najlepszy, ponieważ asymetria będzie się w ten sposób pogłębiać.

W siadzie tzw. po turecku środek ciężkości zaczyna schodzić coraz to bardziej w dół i nieco do tyłu, czyli tak jakby miednica kładła się na podłodze, a całe plecy wyginały w łuk. Żeby nie upaść, dziecko wygina zanadto szyję do tyłu i wysuwa żuchwę do przodu lub do dołu. To powoduje pogorszenie dykcji i emisji głosu. Dziecko zaczyna seplenić i trudno jest mu w takiej pozycji jeść.

Dodatkowo klatka piersiowa i przepona naciskają na narząd jamy brzusznej i w związku z tym trudniej jest dziecku oddychać, ramiona zapadają się do przodu, coraz gorsza jest mechanika oddychania i dziecko coraz bardziej się męczy. Na dodatek, żeby maluch utrzymał tę pozycję, mocno napina mięśnie przewodziciele i rotatory wewnętrzne nóg. Przez to w momencie stawania mięśnie rotatory i przewodziciele wewnętrzne ud będą bardziej pracowały niż inne mięśnie i to będzie pogłębiało koślawość kolan i stóp, jeśli dziecko je posiada – podkreślił fizjoterapeuta.

Dziecko roczne powinno umieć wypowiadać kilkanaście słów?

Mowa potrzebuje ruchu, rytmu i melodii. Trudno zgodzić się z przekonaniem, że dziecko w wieku jednego roku powinno wypowiadać od kilku do kilkunastu słów. Mowa to bardzo skomplikowany proces, który zależy od wielu czynników, między innymi od uwarunkowań genetycznych, od napięcia mięśniowego, od tego jak i co dziecko je. Są to pewne wzorce ruchowe w jamie ustnej. Jeżeli rodzic nie boi się po karmieniu z piersi w odpowiednim czasie karmić dziecko łyżeczką, pozwalać mu powoli uczyć się gryźć i żuć ugotowane, miękkie warzywa to aparat oralny będzie się sprawnie rozwijał i ma to bezpośrednie przełożenie na rozwój mowy – powiedziała Magda Bednarczyk – neurologopeda. Niezwykle ważne jest też tło kulturowe, to jak rodzice odzywają się do siebie oraz to jak często dziecko słucha mowy biernej np. docierającej z telewizora. Chodzi o to, że mowa rozwija się wtedy kiedy dziecko potrzebując coś spotyka się z interakcją ze strony rodziców i otoczenia – dodał Paweł Zawitkowski.

Małe dzieci nie mogą skakać na trampolinie?

Dziecko skaczące na trampolinie, w momencie upadania na nią wygląda w ten sposób, że następuje dociążanie nóg, kolana schodzą się do środka i wewnętrzne strony stóp jakby zapadają się, czyniąc stopę bardziej płaską. I właśnie wbrew temu co mówi wielu specjalistów, sensem skakania na trampolinie jest właśnie jej sprężystość, która pomaga dziecku odbić się do góry pomagając mięśniom, które stabilizują kolano od strony wewnętrznej, stawy biodrowe i stopę, a także pomagają tym wszystkim mięśniom odbić się do góry – powiedział fizjoterapeuta.

Czyli, tak naprawdę, w momencie, kiedy stopy i kolana schodzą się do środka i rotują do wewnątrz wspomagane są mięśnie, które je stabilizują. W efekcie, obciążając aparat ruchu czyli w tym przypadku cały kręgosłup, biodra, kolana i stopy wspomagane są mięśnie, które pozwalają potem dziecku walczyć z koślawością stóp i kolan.

Rodzic nie musi się też bać, że jego pociecha przeciąży się na trampolinie. Dziecko niezadowolone z jakiegoś powodu z zabawy przerwie ją. Jeśli jednak są to pierwsze doświadczenia malucha na trampolinie, to dobrze będzie jeśli ta zabawa nie potrwa zbyt długo – dodał Paweł Zawitkowski.

Pytań, które zadają sobie rodzice małego dziecka, jest dużo więcej. Na przykład: jak prawidłowo powinno siadać małe dziecko, czy wskazana jest dla malucha jazda na rowerku biegowym albo od kiedy można wozić dzieci w foteliku rowerowym lub przyczepce.
O tych tematach, ale i wielu innych w audycji MAMO TATO co ty na to.

MAMO TATO co ty na to? Akademia Pawła Zawitkowskiego w każdy czwartek w Radiu Bajka o godzinie 20.00. Zapraszamy serdecznie!

RB/JO

PODOBNE ARTYKUŁY