Przedłużamy Dzień Ojca i wybór butów dla dziecka

foto: www.pixabay.com

Audycja „Przedłużamy dzień ojca” w Akademii Pawła Zawitkowskiego podjęła dwa tematy. Jeden z nich związany był z ojcostwem i rodzicielstwem, a drugi dotyczył rozwoju stóp i ogólnych zasad prawidłowego wyboru butów dziecięcych.

Gośćmi Pawła Zawitkowskiego byli: Joanna Szulc, redaktorka naczelna Miesięcznika „Dziecko” oraz Tomasz Bułhak, autor popularnego, tatowego bloga – „Tata w budowie”.

Tata, czyli kto

Pierwsza część audycji odpowiedziała na pytanie, jakie jest miejsce taty w świecie w którym rodzi się dziecko. Kiedy tata staje się ojcem i jak wpasowuje się w nowe role. A także, jakimi partnerami stają się tatusiowie, jakimi opiekunami i obserwatorami. Goście w studiu i prowadzący Paweł Zawitkowski, rozmawiali o tym, jak z perspektywy ojca odnaleźć się w nawale produktów, mód, mitów, utartych schematów, zwyczajów, zaleceń, dobrych rad, pułapek i radości związanych z nową, najważniejszą, życiową rolą.

Druga część audycji w Akademii Pawła Zawitkowskiego sprowadziła niejako tematykę audycji na ziemię i podjęła problematykę obuwia dziecięcego. Temat wyboru butów dla dziecka, a w szczególności tych pierwszych butów dla dziecka, stawiającego pierwsze samodzielne kroki, od lat wywołuje dyskusje. Teorie o prawidłowym obuwiu dziecięcym zmieniają się wraz z nowymi technologiami i rozwojem nauki.

Jakie powinny być buty dla dziecka

Buty powinny być takie, żeby nie przeszkadzały stopie w spontanicznej aktywności, czyli w siadaniu, siadaniu na piętach, w siadaniu między nogami, kucaniu, stawaniu na palcach, wspinaniu się, w bieganiu, we wchodzeniu w kałużę i żeby nie obcierały stópki dziecka. One muszą dostosować się do ruchów stopy i całego ciała. To najważniejsza zasada i definicja dobrych butów. Bardzo trudno jest powiedzieć, jaką firmę warto polecić. Są takie firmy, które przez lata trzymają dobry poziom, ale może im się zdarzyć model gorszej jakości. Dlatego trudno tu o dobrą radę – powiedział fizjoterapeuta – Paweł Zawitkowski.

Patrząc na chód dziecka można określić, w jakim obuwiu chodzi. Jeśli idzie tak jak kaczka, chybocząc się na boki, to dla mnie jest to informacja, że nosi buty betonowe, starego typu, wysokie, sztywne z wieloma zapięciami. Natomiast gdy widzę dziecko „flirtujące” z przestrzenią biegające, skaczące, „ze skrzydłami u nóg”, to nawet nie muszę patrzeć na buty i wiem, że to jakieś fajne buty – dodał fizjoterapeuta.

Zanim wsuniemy dziecku buty, powinniśmy sami je obejrzeć. Dziecko zazwyczaj niechętnie daje sobie przymierzyć buty i w sklepie obuwniczym zwykle ucieka daleko. Warto więc najpierw samemu przyjrzeć się temu co stoi na półkach, powyginać but we wszystkie strony i sprawdzić, czy nie będzie dziecku przeszkadzał – powiedziała Joanna Szulc – redaktorka naczelna miesięcznika „Dziecko”.

But odpowiedni dla dziecka to również taki, w którym dziecko będzie chciało chodzić. Jeśli dziecko zrzuca je z nóg to znak, że może mu przeszkadzać w swobodnym chodzeniu i takie obuwie odkładamy na półkę, bo się zwyczajnie nie sprawdzi – powiedział Paweł Zawitkowski.
Między trzecim a piątym rokiem życia dziecko może mieć fizjologiczne płaskostopie. Do trzeciego roku życia stopa może być płaska i lekko schodzić do środka – dodał fizjoterapeuta.

I w takiej sytuacji często rodzice słyszą, że powinni stosować specjalne wkładki. I tu się pojawia problem, bo dziecko nie chce ich nosić, a poza tym są dość drogie – zauważyła Joanna Szulc.

Dobry but nie potrzebuje żadnych wkładek i żadnych usprawnień, szczególnie jeśli stopa rozwija się w granicach normy. Musi jedynie zginać się na wszystkie możliwe strony, a zapiętek nie może być sztywny, bo takie buty nie pozwolą dziecku na swobodne przemieszczanie się w przestrzeni. Zapiętek powinien chodzić razem z piętą, musi przylegać, ale jednocześnie być na tyle elastyczny, żeby przy ruchach pięty na lewo i prawo chodzić razem z piętą – powiedział Paweł Zawitkowski.

Pierwsze buty dla dziecka

Te pierwsze buty dla dziecka powinny być poniżej kostki lub tuż nad kostką, czyli takie, aby nie blokować ruchów kostki, po to, aby dziecko mogło usiąść na piętach albo na podwiniętych paluszkach – dodał fizjoterapeuta.

Mogą to być trampki, sandałki bez zapiętka. Buty takie nie muszą być sznurowane. Kiedyś mówiło się, że buty dla dziecka muszą być skórzane i naturalne, a teraz pojawiły się genialne, różne tworzywa, które są leciutkie, szybko schnące i w których noga oddycha – powiedziała Joanna Szulc.

Cholewka w dobrym bucie musi być miękka, aby mogła dostosować się do ruchów stopy. Przy siadaniu na palcach ważne jest, żeby podeszwa buta, mniej więcej 1/3 od początku buta łatwo się zginała. Nie oznacza to wcale, że pozostała część podeszwy ma się nie zginać. Ona nie może być twarda, lecz ma się zginać. To pierwsze główne zgięcie ma być właśnie w 1/3 podeszwy od przodu buta dlatego, że tam się zginają stawy śródstopno-paliczkowe. I co bardzo ważne: buty nie ukształtują stopy lecz to stopa kształtuje but. Widać to często po tym jak stopy dewastują buty.

Więcej w audycji MAMO TATO co ty na to.

MAMO TATO co ty na to? Akademia Pawła Zawitkowskiego w każdy czwartek w Radiu Bajka o godzinie 20.00. Zapraszamy serdecznie!

RB/JO

PODOBNE ARTYKUŁY