Samotna mama z niemowlęciem… w Indiach

foto: www.shutterstock.com

Indie to kraj o wielu twarzach. Każda z nich zależy od sposobu w jaki podróżujemy po tym kraju. Czy dla matki z malutkim, kilkumiesięcznym dzieckiem to odpowiednie i bezpieczne miejsce? Czy taka wyprawa jest dobra również dla dziecka? 

Gościem audycji „Z Berbeciem po świecie” jest Alicja Szałas, nauczycielka języka angielskiego, mama Frania.

Zimą 2013 roku Franek ma 3 miesiące. Jego wiek nie jest jednak przeszkodą na drodze do realizacji marzenia jego mamy. Chce zobaczyć Indie. Pomaga mama pani Alicji, która czeka na córkę i wnuka na miejscu. Samo wyrabianie wiz trwa około 3 tygodni. To czas na to, żeby znaleźć bilety lotnicze, wstępnie zaplanować pobyt. Podróżowanie pociągami w Indiach wymaga bowiem wcześniejszej rezerwacji biletu.

Z dzieckiem można podróżować po całym świecie, o ile odpowiednio się do tego przygotujemy. Przynajmniej na kilka pierwszych nocy musimy zapewnić sobie nocleg. Koniecznym elementem naszego bagażu jest także apteczka, do której spakujemy wszystkie leki, jakie mogą być potrzebne nim trafimy do apteki lub lekarza. Nie oznacza to jednak, że musimy narażać się na niewygody zabierając ze sobą bardzo duży bagaż. Dzieci żyją na całym świecie, wszędzie więc kupimy odpowiednie leki albo ubranka.

Czy można spakować siebie i malutkie dziecko w niewielki plecak? 30 litrów. Mniej więcej takiej pojemności był bagaż pani Alicji i Franka. Składały się na niego nie tylko ubrania i apteczka, ale też opakowanie mleka w proszku (na wszelki wypadek), pięciometrowa chusta, która służyła Frankowi za wózek, hamak i łóżeczko,  oraz kilka pieluch wielorazowego użytku.

Więcej w audycji. 

 

 

PODOBNE ARTYKUŁY