Solidarnie od dziecięcych lat (odc.13)

foto: www.shutterstock.com

Dzisiejszy świat to społeczeństwa w których brakuje miejsca na bezinteresowne pomaganie innym. W podgoni za lepszym jutrem zapominamy o wartości szlachetnej i bardzo w życiu potrzebnej jaką jest solidarność.

W audycji „Mądre wychowanie – nauczanie wartości” o solidarności rozmawiał Maciej Orłoś. Jego gościem była Irena Koźmińska, założycielka i prezeska Fundacji ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom.

Solidarność to bardzo ważna dla nas wartość ponieważ od niej zależy jakość naszego społecznego życia. Jeżeli ludzie zaczynają traktować siebie jako rywali, wrogów i przeciwników i nawzajem sobie nie ufają, to nasz kapitał społeczny maleje. Dlatego bardzo ważne jest, żebyśmy w rodzinach budowli poczucie wspólnoty z innymi – powiedziała Irena Koźmińska.

Solidarność jest wartością uzależnioną od poczucia wspólnoty z innymi ludźmi. Żeby nasza cywilizacja przetrwała ludzie musieli na sobie polegać, wzajemnie się wspierać i pomagać sobie. I nie chodzi tu o to, żeby oczekiwać rewanżu. Bo solidarność to właśnie pomoc bezinteresowna. Idea  ta powinna być od najmłodszych lat przekazywana najmłodszym. Solidarność nie jest transakcją wiązaną i nie polega na tym, żeby oczekiwać czegoś w zamian. Jest raczej taką postawą, która w szerszym planie pokazuje, że ludzie szanują się wzajemnie i, że dla ludzi jakość życia innych jest równie ważna jak jakość własnego życia.

Maciej Orłoś podkreślił, że solidarność to wartość, która bardzo dobrze kojarzy się Polakom. Gdyby nie ona, to w naszym kraju nie byłoby zmian. W czasach „Solidarności” Polacy czuli się bliscy sobie, ponieważ mieli wspólne cele, byli solidarni, mądrzy i pokojowi. Ale solidarność to coś więcej niż tylko polityczne pojęcie.

W książce autorstwa Ireny Koźmińskiej i Elżbiety Olszewskiej „Z dzieckiem wśród wartości” solidarność określana jest jako wartość, która wynika z poczucia wspólnoty ludzkiej, jest to gotowość pomocy, poświęcenia, wsparcia i współodpowiedzialności w obliczu cudzej potrzeby społeczeństwu, w obliczu nieszczęścia. Jest to też jest dzielenie się obowiązkami i obciążeniami.

Jak nauczyć dzieci solidarności? Przede wszystkim własnym przykładem. Rodzice powinni mieć świadomość, że jeżeli kultywują jakieś wartości, ale dzieci tego nie widzą, to cechy te nie zostaną im przekazane. Dlatego ważne jest, żeby uświadamiać dzieci i rozmawiać z nimi o tym, że można ludziom pomagać na różne sposoby. Aby dzieci również potrafiły myśleć o innych, trzeba je na to otworzyć. Najlepiej jest zrobić to przykładem własnym i rozmowami. Jeżeli rodzice włączają się w akcję charytatywną i przygotowują paczki dla potrzebujących, to piękny przykład dadzą dzieciom włączając je cały w ten proces. Dobrze jest pokazać dziecku co robimy, wytłumaczyć sens naszych działań i dać pole do własnej inicjatywy. Niezwykle cennym odruchem solidarności będzie, jeśli dziecko, z własnej woli zechce przekazać w paczce dzieciom potrzebującym swoją zabawkę.

Maciej Orłoś zauważył, że w dzisiejszych czasach jest ogromna potrzeba uczenia dzieci solidarności ponieważ wielu ludzi nie ma potrzeby okazywania solidarności z innymi.

Potwierdziła to Irena Koźmińska, tłumacząc na antenie Radia Bajka, że współczesne systemy, które tworzą społeczeństwa, w pewnym sensie zabierają przestrzeń dla solidarności. Tak to już jest – dodała prezeska Fundacji ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom, że kiedy człowiek ma mało, albo prawie nic, to jest mu znacznie łatwiej pomagać innym ponieważ nic nie traci.

Aktem solidarności może być pomaganie ludziom w trudnej sytuacji. Taka solidarność zawiera w sobie cząstkę altruizmu, robienia czegoś bezinteresownego dla innych – dodała gość Radia Bajka. Natomiast biologicznie człowiek jest nastawiony na przetrwanie, czyli rodzimy się z takim wyposażeniem, które podpowiada nam, żebyśmy dbali przede wszystkim o siebie.

Jeśli chcemy zatem, żeby dziecko z własnej woli chciało pomagać innym, trzeba dokonać w nim pierwszej inwestycji, okazując mu miłość, wsparcie, czułość i empatię. Bez takiego wsparcia jest tak, jakbyśmy chcieli z pustego konta wyjąć pieniądze. Jak ich na konto nie włożymy, to nie będzie czego wyjąć.

Jak nauczyć dziecko otworzyć się na potrzeby innych?

Przede wszystkim nie zmuszając dziecka do dzielenia np. swoimi zabawkami z innymi dziećmi. Maluch, który nie jest jeszcze na takim etapie rozwoju, żeby chciał dzielić się z innymi, a jest na siłę uczony tego przez rodziców, może zrazić się do takiego wzorca zachowania. Złe doświadczenia z takiej przedwczesnej nauki, mogą spowodować, że dziecko będzie czuło ból, złość i nie zbudujemy w nim odruchu życzliwości wobec innych.

Nie można wymuszać na dzieciach takich zachowań, lepiej podpowiadać im delikatnie i stwarzać takie sytuacje, które wydobędą z nich najlepsze struny w ich psychice.

Więcej w audycji „Mądre wychowanie – nauczanie wartości”.

Audycja „Mądre wychowanie – nauczanie wartości” gości na antenie Radia Bajka w każdą środę o godzinie 21.00. Zapraszamy!

Cykl powstaje przy współpracy z Fundacją „ABCXXI- Cała Polska czyta dzieciom”.

pzu-fundacja-abc

Partnerem programu jest Fundacja PZU. 

RB/JO