Sto hoteli dla pszczół powstanie w 17 polskich miastach

foto: www.shutterstock.com

Sto hoteli dla dziko żyjących pszczół powstaje w 17 polskich miastach. W nich owady znajdą schronienie przed deszczem, miejsce do życia, rozmnażania i przezimowania. Hotele budowane są w ramach akcji Greenpeace „Przychylmy Pszczołom Nieba”.

Będą to specjalne konstrukcje wykonane z naturalnych materiałów: drewna, słomy, trzciny, gliny. „Materiały są dobrane w taki sposób, by były jak najbardziej przyjazne dziko żyjącym owadom zapylającym – zapewniła Jagiełło. – Hotele dadzą owadom schronienie przed deszczem, będą mogły w nich przezimować czy się rozmnażać”. Jednocześnie na stronie www.greenpeace.org/poland/hotele zostaną udostępnione instrukcje budowy różnorodnych modeli pszczelich hoteli, dzięki czemu każdy będzie mógł zbudować zarówno mały balkonowy hotel, jak i większy ogrodowy.

Pszczoła w mieście

Katarzyna Jagiełło zwróciła uwagę, że pszczołom coraz trudniej przeżyć w miastach, na co wpływa m.in. sposób pielęgnacji zieleni miejskiej. „Bardzo nisko przystrzygamy trawniki, usuwamy martwe liście, wszystko, co nam się wydaje nieestetyczne. To są jednak naturalne siedliska owadów zapylających” – wyjaśniła. Dlatego w wielu miastach na świecie buduje się ule, w których miejskie pszczoły mogą znaleźć schronienie.

Blisko połowa gatunków jest zagrożona

W Polsce żyje ponad 470 gatunków pszczół, z czego ponad 220 znajduje się w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Chociaż pszczoły kojarzą się głównie z produkcją miodu, to dla człowieka najważniejszym efektem pracy ich i innych dziko żyjących owadów zapylających jest zapylanie roślin. Dzięki nim na nasze stoły trafia większość produktów roślinnych, którymi się żywimy. W Europie ponad 4 tys. odmian warzyw zależy od zapylania przez pszczoły i inne owady. „80 proc. gruszy, malin jest zapylane przez owady. Tylko 20 proc. ulega zapyleniu np. przy pomocy wiatru. W jabłoniach to jest 50-60 proc.” – powiedział w czwartek członek zarządu Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Warszawie Marek Ryszard Kowalski.

Miastowa pszczoła może więcej

Badania pokazały, że pszczoła w mieście jest w stanie wytworzyć więcej miodu niż pszczoła poza miastem. „W jednym ulu, w ciągu roku, pszczoły są w stanie wyprodukować 70 kg miodu. To o kilkanaście procent więcej niż na terenach niemiejskich” – powiedział socjolog Grzegorz Młynarski, współprowadzący pracownię „Kwiatki Bratki” oraz Pracownię Miejskich Transformacji „Sociopolis”. „Jakość tego miodu nie różni się niczym od tego z terenów wiejskich. Pszczoły mają bowiem naturalną zdolność do oczyszczania miodu z metali ciężkich” – podkreślił.