Zimowy Spektakl w Teatrze Niewielkim

 

Śnieżne kule, tak bardzo uwielbiane przez małe dzieci, wpadły niedawno do Teatru Niewielkiego. Zawirowały, rozproszyły się by potem spaść z góry i… czekać na nadejście prawdziwej zimy. Wraz z nimi w poszukiwaniu śnieżnej pory roku, młodzi tancerze wirując w tańcu, także szukali jej śladów. Czy ich niezwykły taniec i towarzysząca im magiczna muzyka, będą w stanie wyczarować to czego szukają? (Joanna Osmańska)

Maria Szajer. HU HU HA! to – jak wszystkie przedstawienia Teatru Niewielkiego – spektakl dla najmłodszej widowni. Ale niesie ze sobą też głębsze treści. Dwójka bohaterów szuka zimy, każde z nich jednak ma inne wyobrażenie na temat tego, jak prawdziwa zima powinna wyglądać. Tymczasem odnajdują coś całkiem innego… Znacznie istotniejszego i piękniejszego niż tylko śnieżki.

J.O. To coś jest tym czymś be czego zima nie jest zimą, a wiosna wiosną :). Czy trudno było stworzyć taką „kreację aktorską” żeby ten przekaz był czytelny. Ona i on nie rozmawiają ze sobą werbalnie… Czy pomogła tu muzyka dwóch wspaniałych kompozytorów?

M.S. Muzyka i wypływający z niej ruch to „język”, jakim posługuje się dwójka bohaterów spektaklu. Zarówno między sobą, jak i w relacji w widownią. Można nim wyrazić bardzo wiele, co ma znaczenie zwłaszcza dla najmłodszego widza, którego zasób słów nie jest jeszcze duży.

Spektakl Huhuha_5
Fot. Joanna Osmańska/Radio Bajka

Nasze pozostałe przedstawienia – jak i przeważająca większość spektakli tzw. najnajowych – najczęściej obywają się bez słów lub używają tylko najprostszych. Po co zresztą słowa, skoro dwa różne style tańca tak znakomicie charakteryzują bohaterów HU HU HA! Ona jest zwiewna, eteryczna, marzycielska, no i nieco – jak to „primabalerina” – zadziera nosa i chce, żeby wszystko było tak, jak ona to sobie wymarzyła. Jemu nie w głowie jakieś „babskie dyrdymały” – chce jeździć na sankach, a do tego potrzebny jest śnieg; dlatego całą swoją energię skupia na wykombinowaniu, jak ten śnieg stworzyć. Hip-hop doskonale wyraża jego męskie, konkretne podejście do tematu zimy, i jest znakomitym kontrastem do baletowych pass bohaterki.

Sam taniec i muzyka to jednak jeszcze za mało – jest jeszcze sfera gry aktorskiej, nadająca „smak” poszczególnym tanecznym figurom. HU HU HA! to przecież nie pokaz taneczny, a spektakl teatralny, w którym ruch służy do opowiedzenia pewnej historii. Mieliśmy szczęście wyłonić w czasie castingu tancerzy, którzy mają zdolności aktorskie i potrafią je wykorzystać na scenie.

Zresztą właśnie na tym polegały eliminacje – prosiliśmy nie tylko o odtańczenie tego i owego, ale kandydaci mieli zadane sceny do odegrania. Paweł Tolak, który wygrał ten casting, jest nie tylko znakomitym tancerzem, którego klasę potwierdza np. dojście do finału You Can Dance, ale ma niesamowitą „vis comica” i świetny kontakt z małymi dziećmi. Jest to bardzo ważne, bo właśnie jego postać niesie najwięcej humoru, który pozwala maluchom wciągnąć się w opowieść i z zainteresowaniem wsłuchiwać się w „muzykę poważną”, stanowiącą dźwiękową materię spektaklu.

Spektakl huhuha 2
Fot. Joanna Osmańska/Radio Bajka

Bo relacja muzyka-taniec jest obustronna, to znaczy nie tylko muzyka nadaje nastrój tańcowi, ale taniec i ruch mogą zmieniać postrzeganie muzyki, przynajmniej do pewnego stopnia.
Tu dotykamy szerszego tematu – muzyka poważna, a najmłodsi widzowie. Zarówno kompozycje Erika Satie, jak i współgrające z nimi utwory Rafała Kulczyckiego, stworzone specjalnie na potrzeby tego przedstawienia, na pewno w niczym nie przypominają tego, co zazwyczaj określa się mianem muzyki dziecięcej – czyli prostych harmonicznie, rytmicznych, łatwo wpadających w ucho wesołych melodii.

J.O. Dlaczego wybrane zostały tak ambitne utwory?

M.S. Po pierwsze wierzymy, że należy kształtować gust małego widza, a nie tylko dostarczać mu „lekkiej, łatwej i przyjemnej” rozrywki. Stąd z taką starannością przygotowujemy każde przedstawienie i tak dbamy o poziom artystyczny każdego z elementów, z których się składa (np. scenografii). Nie może to być oczywiście „sztuka dla sztuki” – spektakl musi być ciekawy dla dzieci, dostarczać im przeżyć i emocji. Wydawało nam się, że „czysta” muzyka fortepianowa ma w sobie właśnie taki potencjał – kreowania nastrojów, budowania napięcia i ilustrowania akcji, jeśli tylko w sferze ruchu potrafimy przyciągnąć uwagę małego widza.

Po drugie utwór „Gymnopedie 1″, będący motywem przewodnim spektaklu, zawsze kojarzył mi się z zimą… Jest w nim coś chłodnego, srebrzystego i czystego. A HU HU HA! to przecież opowieść o zimie – trochę nieoczywista i nietypowa, ale to chyba dobrze?…

Rafał Kulczycki znakomicie wywiązał się z trudnego zadania stworzenia utworów, które nie będąc prostą imitacją muzyki francuskiego klasyka, wyraźnie się do niej odnoszą i „komplementują” ją. Mieliśmy znów ogromne szczęście trafiając – w pewnej mierze dzięki szeregowi przypadków – na Rafała, bo trudno mi wyobrazić sobie, żeby ktoś zrobił to lepiej!

Zapraszamy wszystkie dzieci i rodziców na spotkanie z tą piękną muzyką, i z tańcem, dzięki któremu, mamy nadzieję, poznają nie tylko ciekawą, zabawną historię, ale także przeżyją momenty wzruszenia. Zapraszamy na HU HU HA!

O to czy zaproszenie pana Rafała Kulczyckiego do najnowszego projektu Teatru Niewielkiego było dziełem przypadku, czy też skrupulatnie przemyślanego i z wielkim powodzeniem zrealizowanego planu Martyna Chuderska zapytała samego Twórcę.

M.Ch. Jak udało się Pana pochwycić i pozyskać do tego spektaklu?

Spektakl HUHUHA_08
Fot. Joanna Osmańska/Radio Bajka

R.K. Z inicjatywą wyszła reżyser spektaklu – pani Maria Szajer. Pierwotnie była to prośba, pytanie: Czy mógłbym pomóc w wykonaniu utworów Erica Satie. Od słowa do słowa wywiązała się rozmowa, w rezultacie której zaproponowałem skomponowanie muzyki do spektaklu. Zależało nam na tym, by wizja reżysera głęboko osadzona w muzyce Erica Satie była spójna z fabułą, poszczególnymi scenami. To była praca koncepcyjna. Pojawiała się idea, pomysł, kolejno zarys, pojedyncze tematy. Pierwszym tematem, który zaproponowałem do tego spektaklu były kule – temat naśladujący rytm hip-hopowy. Ponieważ na scenie dochodzi do konfrontacji dwóch światów, dwóch odmiennych charakterów: poruszającego się współcześnie chłopca rapera, hip-hopowca i delikatnej, wrażliwej baletnicy. Spójność brzmienia połączyła muzyka fortepianowa.

M.Ch. Czy uczestniczył Pan w próbach do spektaklu? A może podczas próby generalnej, po raz pierwszy ujrzał Pan efekt finalny?

R.K Praca jest procesem. Byłem na kilku próbach, na którym „próbowane” i ćwiczone były pojedyncze sceny do poszczególnych tematów. Czasem wymagały one uzupełnienia. Praca kompozytorska szła dość sprawnie, ponieważ reżyser wiedział od początku jak będą wyglądały sceny. Pod koniec tego procesu zaczęliśmy układać utwory w całość. Ten proces zajął nam niemalże tyle czasu, co sama kompozycja, ponieważ jak wiemy diabeł tkwi w szczegółach. Niebagatelną rolę odgrywają tu pojedyncze pauzy, efekty, dzwoneczki, środki niezwykle oszczędne, ale bardzo istotne.

M.Ch. Dzieci odbierały spektakl nieprawdopodobnie, chłonęły każdą nutę i wszystko co działo się na scenie. Widać było jak abstrakcyjne myślenie włącza się u dzieci dzięki tym motywom…

Posłuchaj odpowiedzi kompozytora Rafała Kulczyckiego.

Teatr Niewielki mieści się w Soho Factory w Warszawie przy Mińskiej 25. Na sali teatralnej młody widz usiądzie na wygodnym schodkowym podeście i kolorowej poduszce, a po zakończeniu spektaklu może wejść na scenę i pobawić się rekwizytami.

Spektakl Huhuha_06Spektakl Huhuha_07

 

 

 

 

 

Scenariusz i reżyseria: Maria Szajer

Muzyka: Erik Satie i Rafał Kulczycki
Scenografia: Klementyna Frydrych
Występują: Daria Jakubik/Ewa Budny i Paweł Tolak

Premiera: 27 listopada 2015
Czas trwania: 30 min. + 15 min. zabawy
Wiek: 2-7 lat

 

Patronat medialny Radio Bajka